Profesjonalne sprzątanie pyłu budowlanego i mycie powierzchni w nowoczesnym lokalu biurowym po remoncie.
Biznes

Sprzątanie po remoncie w lokalu firmowym: co zostaje po ekipie budowlanej

Dlaczego lokal po remoncie brudzi się jeszcze przez kilka dni

Pył budowlany zachowuje się inaczej niż kurz, który zbiera się w użytkowanym biurze. Drobiny gipsu, cementu i szlifowanej gładzi są lekkie, chłonne i mają ostre krawędzie. Unoszą się przy każdym otwarciu drzwi, osiadają również na powierzchniach pionowych, wchodzą w szczeliny listew oraz w kanały wentylacyjne. Stamtąd wydostają się jeszcze przez wiele dni po zejściu wykonawcy z placu budowy.

Z tego powodu jedno przetarcie lokalu po ekipie budowlanej rzadko kończy sprawę. Jeżeli sprzątanie ograniczono do podłóg i blatów, osad zostaje tam, gdzie nikt nie zaglądał: nad sufitem podwieszanym, w puszkach elektrycznych, za grzejnikami, w kratkach nawiewu i na górnych krawędziach ościeżnic.

Firma wprowadza się wtedy do pomieszczenia, które wygląda na gotowe, a po tygodniu na biurkach znów leży szary nalot.

Rodzaje osadów, które zostają po pracach wykończeniowych

Skuteczność sprzątania poremontowego zależy od tego, czy rozpoznano rodzaj zabrudzenia. Każdy z nich wymaga innego środka i innej kolejności działania.

  • Pył mineralny z gładzi, tynku i cięcia płytek: sucha, bardzo drobna frakcja, która przy użyciu wody zamienia się w trudny do usunięcia szlam.
  • Zaprawa, klej do płytek i fuga: zastygają punktowo, najczęściej na glazurze, armaturze i profilach aluminiowych.
  • Farba, grunt i piana montażowa: wymagają usuwania mechanicznego, z kontrolą twardości podłoża.
  • Resztki klejów z taśm zabezpieczających i folii ochronnej: zostawiają lepką warstwę, która potem wiąże kurz.

Osobną grupą są zabrudzenia wprowadzone na butach z placu budowy. Potrafią wejść w wykładzinę dywanową na tyle głęboko, że odkurzanie ich nie wyciąga.

Kolejność prac przy sprzątaniu poremontowym

Największy błąd polega na rozpoczęciu od mycia podłóg. Pył opadający z góry przekreśla wtedy efekt pracy i całość trzeba powtarzać.

  1. Wyniesienie odpadów, folii, resztek materiałów i opakowań.
  2. Odkurzanie od najwyższych punktów w dół: sufit, oprawy oświetleniowe, kanały, ościeżnice, parapety.
  3. Usuwanie zabrudzeń punktowych, czyli zaprawy, farby i klejów, dobranymi środkami.
  4. Mycie okien razem z ramami, uszczelkami i ościeżnicami.
  5. Pranie wykładzin oraz tapicerki, na końcu mycie posadzek.

Między etapem drugim a trzecim opłaca się przewietrzyć pomieszczenie i odczekać, aż zawieszony pył opadnie. Inaczej część pracy idzie na marne.

Powierzchnie, na których najłatwiej o trwałe uszkodzenie

W lokalu po wykończeniu spora część materiałów jest nowa i wrażliwa. Panele winylowe, lakierowane fronty mebli, profile aluminiowe stolarki i armatura z powłoką galwaniczną źle znoszą środki o silnym odczynie kwaśnym oraz szorowanie proszkiem. Ślad po takiej próbie zostaje na stałe, a koszt wymiany elementu bywa wyższy niż usługa sprzątania.

Podobnie jest z wykładziną obiektową i tapicerką krzeseł, na które osiadł pył mineralny. Wcieranie go na mokro powoduje, że drobiny wchodzą głębiej we włókna i szarzeją razem z materiałem. Z tego powodu przy dużych powierzchniach zleca się sprzątanie po remontach ekipie, która pracuje maszynami ekstrakcyjnymi i odkurzaczami z filtracją drobnych cząstek.

Kiedy sprzątanie poremontowe zlecić firmie zewnętrznej

Własny serwis sprzątający radzi sobie z utrzymaniem czystości bieżącej, ale sprzęt do niej dobrany ma inne przeznaczenie. Zwykły odkurzacz przy pyle budowlanym szybko się zapycha, a jego filtr przepuszcza najdrobniejszą frakcję z powrotem do pomieszczenia.

Zlecenie na zewnątrz ma sens przede wszystkim wtedy, gdy metraż jest duży, termin przekazania lokalu napięty, a w środku znajdują się już meble i sprzęt elektroniczny. Liczy się też odpowiedzialność za ewentualne uszkodzenia, którą przejmuje wykonawca usługi. Przy wyborze wykonawcy dobrze jest sprawdzić, czy wycena obejmuje mycie okien i pranie wykładzin, bo to te dwie pozycje najczęściej rozjeżdżają budżet. Warszawskie biura obsługuje między innymi firma sprzątająca z Warszawy, która łączy sprzątanie poremontowe z praniem tapicerek i wykładzin w jednym zleceniu.

Co wpływa na wycenę sprzątania poremontowego

Stawka za tę usługę rzadko wynika z samego metrażu. Znaczenie ma stopień zabrudzenia, rodzaj wykończenia i udział pracy wykonywanej ręcznie.

Czynnik Dlaczego zmienia koszt
Zakres prac budowlanych Skuwanie płytek i wylewki dają nieporównanie więcej pyłu niż samo malowanie ścian.
Rodzaj posadzki Fuga i kamień wymagają pracy punktowej, panel winylowy schodzi szybciej.
Liczba i typ okien Stolarka z licznymi podziałami oraz przeszklenia na wysokości wydłużają mycie.
Wykładziny i tapicerka Dochodzi pranie ekstrakcyjne oraz czas potrzebny na schnięcie.
Dostępność lokalu Praca poza godzinami otwarcia biura i brak windy zmieniają organizację zlecenia.

Rzetelna wycena powstaje więc po oględzinach albo po przesłaniu zdjęć wraz z opisem zakresu robót. Kwota podana tylko na podstawie metrażu zwykle rozjeżdża się z rzeczywistością już w trakcie realizacji, a różnicę i tak ktoś musi pokryć.

Najczęstsze pytania

Ile czasu po remoncie trzeba czekać ze sprzątaniem

Ze sprzątaniem zasadniczym rozpoczyna się po zejściu wykonawcy i po demontażu zabezpieczeń. Jeżeli w lokalu układano wylewkę lub kładziono farby, sensowne jest odczekanie, aż podłoże przeschnie, bo wilgotna powierzchnia wiąże pył i utrudnia jego zebranie.

Czy jedno sprzątanie poremontowe wystarczy

Przy niewielkim lokalu zwykle tak. W większych powierzchniach z wentylacją mechaniczną często planuje się drugie przejście po kilku dniach, kiedy opadnie pył uwolniony z kanałów i przestrzeni nad sufitem.

Co zrobić z wykładziną, na którą wszedł pył mineralny

Najpierw odkurzanie na sucho sprzętem z odpowiednim filtrem, dopiero potem pranie ekstrakcyjne. Odwrotna kolejność wciska drobiny w runo i zostawia trwałe przyszarzenie.